Kiedy byłyśmy nastolatkami, uwielbiałyśmy czytać. Pochłaniałyśmy niezliczone ilości książek w ciągu roku. Szczególnie przypadła nam wtedy do gustu historia niesfornej, rudowłosej dziewczyny, zaadoptowanej przypadkowo przez parę rodzeństwa, której historię opisała kanadyjska autorka Lucy Maud Montgomery. Ta niepoprawna marzycielka, znana jako Ania z Zielonego Wzgórza, miała najbardziej odjechane przygody i najfajniejszy stosunek do życia. I tak nam się ostatnio zachciało, żeby choć na jeden dzień nią zostać.