Pewnie jest Ci trochę żal. Że to już koniec wakacji. Że znów trzeba będzie czekać cały rok na to magiczne uczucie beztroski i wolności. Że znów zamiast pełnego wrażeń „Tylko zarzucę na siebie pareo” nadchodzi czas przewidywalnego „Nie mam się w co ubrać”. Że za chwilę kalendarz wypełni się po brzegi i trzeba będzie odbębniać codzienne zadania. A jeśli ten moment to jednak szansa na to, żeby ponownie się odnaleźć?