ROZWODZIMY HALKĘ Z SUKIENKĄ

Jedna z naszych przyjaciółek opowiedziała nam niedawno taki oparty na faktach kawał z czasów licealnych, kiedy była jeszcze na utrzymaniu rodziców. Poprosiła niewinnie tatę o kasę na nowe, modne dżinsy, bo wtedy posiadanie oryginalnych Levi'sów albo Mustangów było szczytem marzeń wielu nastolatek. A na to ojciec odpowiedział krótko: „Po co Ci jeszcze jedna para? Przecież masz już jedne”. Śmiechu było co niemiara. Ale koniec końców, nowe spodnie znalazły się w szafie.

Ta historia pewnie przytrafiła się niejednej z nas. I dzisiaj odpowiedź taty nadal wydaje nam się całkiem dowcipna. Natomiast samo jego pytanie dało nam ostatnio trochę do myślenia. Szczególnie w kontekście pewnej części garderoby, o której jeszcze nigdy nie miałyśmy z Tobą okazji porozmawiać.

Halka. To słowo zazwyczaj automatycznie kojarzy nam się z operą Stanisława Moniuszki. Piękne jest to nasze rodzime muzyczne dzieło, ale – wbrew pozorom - niewiele ma wspólnego z ubraniem. I w ogóle jakoś tak w ostatnich latach mało się o halkach słyszy. To raczej domena czasów naszych mam i babć. A i wtedy nie była wcale główną bohaterką stylizacji, a raczej ukrywała się nieśmiało pod warstwą wierzchnią. Trochę z przymusu, a trochę z przyzwyczajenia.

Ta niepozorna część garderoby ma jednak kilka praktycznych zastosowań. Wszystko zależy oczywiście od materiału, z jakiego jest wykonana. Ale – z reguły - utrzymuje kreację właściwą na miejscu, bo zapobiega nadmiernemu przesuwaniu się lub marszczeniu sukienek, lub spódnic, które na nią zakładasz. Po drugie, stanowi warstwę „bezpieczną” odważniejszych stylizacji, np. tych, które są przezroczyste lub bardzo cienkie. Czyli nikt nie zobaczy przypadkiem Twojej bielizny w najmniej spodziewanym momencie. Halka potrafi też skutecznie ochronić przed zimnem, stanowiąc część ubrania „na cebulę”. A więc wcale nie jest taka zapomniana i niepotrzebna.

Jako szanująca się marka odzieżowa dla kobiet, my też dostrzegamy jej walory. Ale dziś chcemy Cię przekonać do tego, że niekoniecznie jest Ci potrzebna kolejna halka w szafie, jeśli „masz już jedną”. Rozwiodłyśmy ją więc z sukienką.

 

 

ZRÓWNOWAŻONA I ROMANTYCZNA

Jeśli jesteś z nami już jakiś czas, to wiesz, że w blue shadow lubimy bardzo „prześwitujące” kiecki – te wykonane z siatki, koronki i innych półtransparentnych materiałów. Na pewno z niejedną z nich miałaś się już okazję zaznajomić. Są zazwyczaj bardzo lekkie i zwiewne, i mają niesamowite wzory. A to „przezroczyste niedopowiedzenie” powoduje, że emanują kobiecością i seksapilem. Jednymi słowy, są bardzo boho.

Taki typ sukienek tradycyjnie powinien mieć jednak coś „pod spodem”, z wiadomych powodów. Jedną z opcji jest podszewka. Ale nam o wiele bardziej praktyczna wydaje się  halka. Dlatego staramy się do każdego modelu siatkowej kreacji ją dołączać. Nie przyszywamy jej jednak na stałe, jak to często bywa w innych przypadkach. To nie jest ani wygodne, ani praktyczne. My proponujemy Ci ją w komplecie do wierzchu sukienki. I wiemy, że ten pomysł również Tobie się podoba. Świadczy o tym jeden z naszych bestsellerów, sukienka ANASMA.

Ostatnimi czasy zaczęłyśmy się jednak nad tym pomysłem trochę bardziej zastanawiać, bo niezmiernie ważna jest dla nas filozofia zrównoważonego rozwoju. A ta zakłada raczej ograniczenie produkcji tych części garderoby, które nie są absolutnie niezbędne, zamiast ich nadmiernego pomnażania.

I tak zrodził się w naszych kreatywnych głowach nowy koncept. A gdyby tak w ogóle rozgraniczyć te dwie rzeczy i osobno proponować dziewczynom wierzchy sukienek oraz halki? Ale nie po to, żeby kupowały bez tołku jedno i drugie. Wręcz przeciwnie – po to, żeby zaopatrzyły się w jedynie potrzebne „spody” i mogły je dowolnie kombinować z różnymi wierzchami.

To jest tzw. sytuacja „win-win” w procesie świadomej produkcji. Ty kupujesz u nas mniej halek, więc my ich mniej oferujemy w naszym asortymencie. A tym samym zużywamy mniej materiału i – pośrednio – ograniczamy ilość potencjalnych „śmieci”. Dla nas to ma sens. Mamy nadzieję, że dla Ciebie też.

MAM HALKĘ I NIE ZAWAHAM SIĘ JEJ UŻYĆ

Nie lubimy być wścibskie, ale szczerze interesuje nas też stan Twojego portfela. Szczególnie w kontekście galopującej inflacji i rosnących cen. I żeby było jasne - nie żądamy od Ciebie żadnych sprawozdań finansowych. Chodzi po prostu o to, że chcemy pomóc Ci w robieniu zakupów u nas w sposób ekonomiczny i z głową. Jeśli możemy Ci więc w jakiś sposób pomóc zaoszczędzić przysłowiowego grosza, to jesteśmy jak najbardziej na tak.

Nasz nowy koncept rozdzielania halek od wierzchów sukienek jest krokiem w tę stronę właśnie. Funkcjonalność to w blue shadow nasze drugie imię. Od zawsze robimy wszystko po to, żeby nasze ubrania były uniwersalne i praktyczne, żeby można ich było używać w różnych porach roku i na wszelkiego typu okazje. Bez względu na to, czy jest to spódnica, sweter, pasek, czy skarpetki.

Okazuje się, że w przypadku halek to nawet łatwiejsze. Bo po co masz ciągle inwestować w nowe, jeśli kilka z nich wisi już w Twojej szafie? W końcu to część garderoby, która nie gra normalnie pierwszych skrzypiec. A więc możesz sobie pozwolić na częstsze wykorzystywanie tego samego okazu, bo i tak go zazwyczaj nie widać. I nikt Ci nie będzie wyrzucał, że chodzisz ciągle w tym samym :)

A te pieniądze, które byś wydała na kolejną halkę, przeznacz po prostu na inny cel. Może akurat wpadnie Ci w oko jakiś dodatek? Albo zainwestujesz w jakąś książkę, na którą polujesz od miesięcy? Albo niech ta część inwestycji zostanie Ci w ogóle w kieszeni?

Aspekt finansowy to tylko jeden z aspektów naszej nowej koncepcji. Pomyśl też, ile miejsca zajmują różne części garderoby. Okay, może halki akurat do najgrubszych czy największych gabarytowo nie należą. Ale już ich znaczna ilość może dać Ci się we znaki. Z pewnością docenisz to przy okazji kolejnej przeprowadzki. 

 

 

LEKCJA ŻONGLERKI

A teraz zdradzimy Ci pewien sekret. Ten nasz rewolucyjny halkowy koncept to świetny powód, aby poćwiczyć swoje umiejętności stylizacji oraz zestawiania ze sobą różnych części garderoby.

Pewnie zauważyłaś, że wszystkie nasze modele sukienek, z małymi wyjątkami, występują w trzech uniwersalnych rozmiarach: długość przed kolano, midi oraz maxi. Bez względu więc na to, ile siatkowych wierzchów sukienek od blue shadow miałabyś w swojej kolekcji, w „najgorszym” przypadku potrzebne Ci są tak naprawdę trzy typy halek, pasujące do nich długością. Bo resztę możesz dowolnie pokombinować.

Posłużmy się przykładem. Załóżmy, że jesteś już szczęśliwą posiadaczką ANASMY, o której mowa była na początku. Więc powinnaś mieć już też halkę LAGERTA. A teraz chcesz kupić sukienkę VALERIA z naszej nowej kolekcji, bo strasznie Ci się podoba taka przezroczysta stylówa na Sylwestra. Wspaniale się składa, bo LAGERTA pasuje i do tego modelu; również kolorystycznie, bo jest czarna. W związku z czym nabywasz tylko sam wierzch VALERII i nie martwisz się, co pod nią założyć.

No dobra, ale co z sukienkami, które są bardziej lub mniej zabudowane? Albo z takimi, które mają nietypowe rozwiązania? Spokojnie, pomyślałyśmy też o tym.

I tu znów wytłumaczymy Ci nasz zamysł na konkretach. Zauważ, że halka LAGERTA ma otwarte plecy i za kolano. A Ty akurat potrzebujesz opcję tej samej długości, ale z zakrytymi plecami. Nie ma sprawy - wybierz model GLORJUS. A może masz akurat taką fantazję, że chciałabyś dodać trochę więcej fikuśnych falban do siatkowej sukienki w jasnym kolorze? W takim wypadku proponujemy Ci halkę LUCKY, która takie falbany właśnie na dole posiada i występuje też w opcji écru.

Sama więc widzisz, że ta żonglerka nie jest wcale taka trudna, jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

WSZYSTKIE WCIELENIA HALKI

Co ciekawe, to „ujednolicenie” naszych halek w taki sposób, aby pasowały do wielu modeli sukienek, ma też inne dobre strony. Zwiększa zdecydowanie możliwości kombinacji różnych części garderoby. I znowu kłania się tu nasz pragmatyzm.

Zdajemy sobie natomiast sprawę, że nie każda z nas ma czas lub wenę na to, żeby wymyślać na poczekaniu nowe stylówy. Ale my tu jesteśmy właśnie po to, żeby podrzucić Ci kilka pomysłów.

Już wiesz, że możesz nosić halki pod różne wierzchy sukienek. Ale niektóre z nich nadają się także pod długie swetry lub swetrowe tuniki. Wtedy nie tylko będzie Ci cieplej, ale też milej przy ciele. Wypróbuj koniecznie ten koncept ze swetrem DAJANA przy najbliższej okazji.

A dla odważnych mamy taką śmiałą propozycję. LAGERTA i GLORJUS są tak pięknie zaprojektowane, że spokojnie mogą wystąpić w lecie w roli głównej. Tym bardziej że wykonane są z oddychającej, wygodnej wiskozy. Nikt się nie domyśli, że to nie jest właściwa sukienka, jeśli odpowiednio dobierzesz dodatki. My widziałybyśmy ją szczególnie jako kreację wieczorowo-imprezową.

Nasz nowy projekt działa też w drugą stronę. Widziałaś już naszą sukienkę MIŁOŚĆ? To też przezroczysty model, który proponujemy Ci osobno. Jeśli chcesz, możesz dobrać do niej którąś z naszych halek lub wykorzystać tę, którą już masz w domu. A jeśli nie, to ubierz pod nią jakiś fajny top i obcisłe spodnie, np. nasze modele KUSAMA i SKINNY. Albo zostaw tylko same spodnie, a na wierzch załóż kamizelkę CARRERA. Super to wygląda, nie sądzisz?

 

 

Ale to nie koniec, bo traktujemy ten temat bardzo przyszłościowo. W perspektywie czasu chcemy go pociągnąć tak, aby lepiej dopasować ofertę do Twoich potrzeb. Już szykujemy niespodziankę na wiosnę.

Dlatego ciekawe jesteśmy też Twojej reakcji na ten niespodziewany rozwód nieodłącznych do tej pory części garderoby. Postaramy się podrzucać Ci świeże pomysły raz na jakiś czas, abyś z jednej halki mogła „wycisnąć” jak najwięcej. A tymczasem zajrzyj na naszą stronę, żeby się przekonać, jak możesz ten spód kreatywnie wykorzystać już dziś.

 

Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium