PATCHWORKOWA REWOLUCJA

Zastanawiałaś się kiedyś, jak wygląda „od podszewki” szycie ubrań i dodatków? Każdy krój wymaga odpowiedniej ilości materiału, która – pomimo najlepszych chęci – nie zawsze zgadza się dokładnie z wymiarami tkaniny, z której ta część garderoby jest tworzona. Podobnie jak z wycinaniem obrazków z papieru - często pozostaje jakiś skrawek, którego nie da się już do niczego użyć. Ale czy na pewno?

Mamy dla Ciebie dobre wieści: okazuje się, że nie tylko się da, ale to dawanie drugiej szansy końcówkom tkanin jest jednym z najbardziej kreatywnych działów mody. A nazywa się patchwork, czyli – w wolnym tłumaczeniu – poskładane z różnych kawałków skończone dzieło. Takie „coś z niczego” albo modowa magia.

Wbrew pozorom patchwork nie został wynaleziony w czasach nowoczesnych, ale… już w starożytnym Egipcie! Do lat 60-tych XX wieku nie był nawet w ogóle łączony z modą.

Zobacz sama, jak to się robi u nas:

Różne były powody historyczne, dla których zszywanie pozornie niepasujących do siebie materiałów i wzorów było pożądane czy wręcz konieczne. W średniowiecznej Europie – z powodu uwarunkowań klimatycznych – popularne stały się patchworkowe narzuty, które chroniły przed przeszywającym zimnem. W czasach Wielkiego Kryzysu Ekonomicznego w USA w latach 30-tych XX wieku, gdy wielu ludzi nie miało środków do życia, doceniono możliwość wykorzystywania niepotrzebnych skrawków materiałów do produkcji tak potrzebnej odzieży. W Indiach i Pakistanie z kolei patchworkowe wzory, tworzone od pokoleń, to małe dzieła sztuki, które powoli zyskują uznanie w oczach zachodniego świata. W 2019 roku patchwork zyskał nawet szczególne miejsce w modowym panteonie – zainteresowali się nim bowiem bliżej wielcy projektanci mody, tacy jak Diane Von Furstenberg czy Gucci. Ich kreacje podbiły światowe wybiegi, m.in. podczas wrześniowego New York Fashion Week.

Co ciekawe, to często kobiety stoją za produkcją patchworku i to także płeć piękna najchętniej takie wyróżniające się z tłumu ubiory nosi. Jesteśmy przekonane, że jest to związane z naszą wrodzoną kobiecą charyzmą i chęcią wyrażania naszych barwnych osobowości poprzez modowe wybory. Dlatego z taką pasją podchodzimy do tego tematu.

Patchwork to z natury dziedzina kreatywna i dynamiczna. Można przecież połączyć tylko dwa wzory. Ale można też dać upust fantazji i zestawić ze sobą kilka różnych tkanin. I najlepiej, jeśli te materiały nie mają ze sobą wiele wspólnego ani kolorystycznie, ani fakturą, ani konwencją. Wtedy projektowanie jest największą frajdą, a efekt jest naprawdę niecodzienny.

Co powiesz, na przykład, na kombinację kwiatów, panterki i koronki? Albo połączenie różowego, grafitowego, khaki i brązu? Niemożliwe? Przekonaj się sama:

Oto nasza sukienka INDIA z kolekcji PRE SPRING, dostępna w rozmiarach 36-50. Stworzyłyśmy ją z czterech różnych tkanin. Zaprojektowana w 100% z włoskich materiałów, ale za to uszyta jest w Polsce. Dzięki temu wspieramy razem lokalną produkcję.

A może wolisz bardziej dziewczęcą opcję, sukienkę BOUNTY z tej samej kolekcji?

Jej nazwa zaproponowana została przez jedną z naszych klientek i bardzo przypadła nam do gustu. Szczególnie urokliwa jest w tej sukience wstawka dekoltu – haftowana bawełna – zarówno z przodu, jak i z tyłu ubioru. BOUNTY także stworzona jest z czterech materiałów, tym razem w 90% z tkanin wiskozowych i bawełnianych. To powoduje, że sukienka „oddycha” i jest przewiewna nawet w lecie. Dodatkowo, dzięki gumce w dole rękawa możesz go podnieść wyżej, do długości ¾, co sprawia, że sukienkę możesz nosić tak naprawdę cały rok, w chłodniejsze i cieplejsze dni.

Nam w patchworku podoba się jednak najbardziej to, że ubrania i akcesoria powstają z ograniczonej ilości tkaniny. Co w praktyce oznacza, że są to rzeczy niepowtarzalne i unikatowe. Ogólny zarys projektu może być uniwersalny, ale kawałki tkaniny, z których uszyty jest produkt końcowy, nie będą nigdy takie same. To niesamowite, że idea ograniczenia z drugiej strony daje taką dużą wolność i pole manewru w łączeniu wzorów. To tak, jakby każda rzecz miała w efekcie swój ukryty hologram albo skrywała jakąś tajemnicę. Dla Ciebie zaś oznacza to, że Twoja patchworkowa sukienka jest jedna, jedyna na całym świecie. Taka prywatna, limitowana wersja, nie do powtórzenia. Fajnie to brzmi, prawda?

Dlaczego patchwork jest dla nas taki ważny? Oprócz kreatywnego podejścia do projektowania ubrań, zależy nam też bardzo na ekologicznym aspekcie naszej działalności. Dzięki maksymalnemu wykorzystywaniu tkanin, nie tworzą nam się stoki magazynowe i praktycznie nie wyrzucamy materiałów. Dzięki temu redukujemy nasz „ślad węglowy”, bo utylizacja niepotrzebnych skrawków tkanin to przede wszystkim, niestety, ich wysyłka do biednych afrykańskich krajów celem spalenia. A my na takie jawne marnotrawstwo zdecydowanie się nie zgadzamy. Jeśli też w jakiś sposób możemy zapobiec nadmiernemu zanieczyszczeniu środowiska, to jesteśmy jak najbardziej na tak.

Przyłączysz się do naszej patchworkowej rewolucji?

Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium